Mecz rozegrany w upalne południe na stadionie przy ul. Sportowej w Świdniku był jak na spotkanie kontrolne dość twardym pojedynkiem. W I połowie trener świdniczan Tomasz Wojciechowski wystawił eksperymentalny skład, chcąc przyjrzeć się zarówno będącym już w kadrze młodym graczom, jak również przetestować nowych piłkarzy.
Byli nimi urodzony w Kraśniku, grający ostatnio w zespole ME Zagłębia Lubin 18-letni obrońca Karol Zych, oraz 20-letni pomocnik Piotr Stalęga, ostatnio Motor Lublin.
W tej części gry po indywidualnej akcji technicznym uderzeniem bramkę dla żółto-niebieskich zdobył nowy nabytek Avii Daniel Krakiewicz. Na listę strzelców mogli się też wpisać Krzysztof Boniecki i Bartek Mazurek.
W II połowie ujrzeliśmy jedenastkę złożoną głównie z graczy doświadczonych, którzy stanowili w poprzednim sezonie trzon zespołu świdnickiego. Niestety pomimo dogodnych sytuacji nie udało się podwyższyć rezultatu. Najbliższy trafienia był dwukrotnie Andrzej Danielak, niecelna główka z kilku metrów i strzał w poprzeczkę zza pola karnego.
Wiślacy wyrównali po akcji prawą stroną, strzelając "na raty", pomimo interwencji Mateusza Oszusta i świdnickiech defensorów.
Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem po świetnym dośrodkowaniu Bartka Mazurka z końcowej lini, Andrzej Danielak po muśnięciu piłki głową trafił do siatki, ale sędzia boczny dopatrzył się pozycji spalonej.
Z przebiegu gry wynik wydaje się sprawiedliwy, bowiem zespół z Puław również kilka razy był bliski zdobycia bramek.
W sobotnim sparingu nie wystąpili Patryk Grzegorczyk, obserwujący kolegów z trybun, oraz Patryk Sikora.
W zespole Wisły w I połowie zagrał m. in. Kamil Kowalski, występujacy na wiosnę w jedenastce Avii, w II zaś Tomasz Bednaruk, który po latach ponownie powrócił na boisku w Świdniku, tym razem jako przeciwnik swego macierzystego klubu. Z ławki rezerwowych wydarzeniom na murawie przyglądali się inni ekświdniczanie, Sebastian Orzędowski i Łukasz Misztal.
źródło : aviaswidnik.com