
Trzecioligowe kluby z naszego regionu wykorzystały środę na rozegranie kolejnych meczów kontrolnych, przygotowujących do nowego sezonu. W meczu Stali Poniatowa z Wisłą Puławy padł hokejowy remis 4:4, Avia Świdnik uległa drugoligowej Stali Stalowa Wola 0:1, a Chełmianka zremisowała z Izolatorem 0:0.
Najwięcej emocji było w meczu Stali z Wisłą. Na murawie spotkały się zespoły, które latem przyjęły zgoła odmienne formy budowy zespołu. Stal postawiła na wychowanków i graczy z regionu, Wisła natomiast polowała na najbardziej wartościowych graczy na rynku. Na boisku jednak oba zespoły strzeliły po cztery gole. Trener Wisły Mariusz Sawa wystawił do gry dwie jedenastki, a bramki dla jego drużyny zdobyli Rafał Dryk, Łukasz Giza i Sebastian Orzędowski (dwie). Dla Stali trafiali zaś Damian Miazga, Jarosław Wyroślak i Tomasz Jasik (dwa razy), a na boisku pojawili się młodzi zawodnicy z Avii Świdnik: Rafał Kras¬nowski,
Łukasz Michalczuk i Kamil Szłapa.
Jak na pierwszy mecz w takim zestawianiu, to poziom naszej gry był wysoki. Co ważne, spotkanie wzbudziło większe zainteresowanie kibiców niż mecz ligowy - mówi Henryk Kamiński, trener Stali.
Kurier Lubelski / Kamil Balcerek
Wisła i Stal Poniatowa na remisKolejnych transferów dokonała Wisła Puławy. Po podpisaniu umowy z pomocnikiem Sebastianem Orzędowskim, "Duma Powiśla” zdecydowała się wzmocnić defensywę i linię napadu. Umowy z klubem podpisali: Tomasz Bednaruk (wcześniej Lewart Lubartów i Avia Świdnik, a ostatnio klub na Cyprze), Rafał Kursa (Lublinianka, który rok temu próbował swoich sił w Legii Warszawa) oraz Mateusz Kamola.
Puławianie w środę także rozegrali mecz kontrolny, remisując w Poniatowej z tamtejszą Stalą 4:4. Prawdziwe "wejście smoka” do nowej drużyny zaliczył Orzędowski, bo zdobył dwa gole.
Trener gospodarzy Henryk Kamiński, przy okazji spotkania z Wisłą, sprawdzał tercet graczy ze Świdnika: Rafała Krasnowskiego, Kamila Szłapę i Łukasza Michalczuka. Stal nadal rozgląda się jednak za wzmocnieniami, bo kibiców i działaczy zaskoczył ostatnio Konrad Gołębiowski, który postanowił odejść ze Stali.
Dziennik Wschodni / Łukasz Gładysiewicz